Powrót do spisu treści

DUCH

To atrapa doskonałości, ale zarazem pierwszy twórczy aspekt istoty ludzkiej. Możliwość dokonywania wyborów, zadowolenie z tworzenia i odczucie przyzwolenia na wszystko w obliczu wspaniałego majestatu rzeczywistości sprawiają, że Duch może wszystko widzieć w prawdzie, jak i się w niej wyrażać. Potrafi też dla innych powłok wygenerować wizje, czy program ratunkowy, który pozwoli im zaistnieć w większej jedności ze wszystkim, a więc także z nim - czyli Duchem.

Duch tego potrzebuje i jest jak wielki architekt, jak wielki konstruktor, który sam w domu urządzenia nie potrafi zbudować, a więc i przekonać się co do słuszności własnych zamysłów, czy bezwzględności swoich projektów. Do tego potrzebuje Nadduszy i ucieleśnionych dusz. Gdy zechcą w swym wolnym wyborze go wspierać, realizować jego wizje i słuchać podpowiedzi, wtedy bierze je pod ochronę i jako więcej widzący oraz jako bliżej Macierzy będący, potrafi duszę ku lepszemu prowadzić, a zarazem zasila ją mocniejszym DNA.

Synchronizacja, wspólne rezonowanie może być tak wielkie, że Duch zechce istotę i doświadczenia wykonawcy projektu przyjąć jako część samego siebie. Wtedy dusza wypełnia się jego fragmentem i to on w znacznej mierze zaczyna wpływać na decyzję duszy, modyfikując jej postrzeganie świata pod kątem praw, które go obowiązują, a które również lepiej uwzględniają rolę duszy w jej obszarze istnienia. Dzięki temu mariażowi Duch zyskuje wejście w niższe światy mogąc uczestniczyć w realizacji własnych projektów, a dusza zyskuje mądrość i prowadzenie, które na tej planecie znacznie przekracza, utkany nicią znieprawienia, wzór wodza i szamana.

I tak to pospołu wędrując, obie świadomości, ta ukryta w psychice i ta ukryta w jaźni doświadczają życia w większej harmonii i szczęściu niż gdyby to miało miejsce w ich oddzieleniu. Obecność Ducha w przestrzeniach duszy i ludzkiego ciała absolutnie nie oznacza rozszerzania strefy wpływów. Obszar działania pozostaje taki sam. Za to pełniejsza synchronizacja między elementami wypełniającymi aktywnie przestrzeń znacznie się zwiększa, czyniąc z człowieka jednostkę bardziej skuteczną, kreatywną, zdrową i odważniejszą, a o to przecież chodzi duszy, która do realizacji swoich celów szuka poza fizycznym i energetycznym poziomem, także wsparcia świata duchowego.

Uzyskuje je wtedy gdy doskonaląc się modyfikuje swoją postawą cele pod kątem zamysłów Ducha. A gdy owa modyfikacja przypadnie jej do gustu, wtedy Duch udziela jej wsparcia. Tu wszystko musi być czyste i naturalne. Dążenia nie mogą być narzucone, a zmiany w postawie wymuszone. Takie rzeczy zachodzą tylko w obszarach Ciemności, gdzie jedna istota drugą ustawia pod siebie. W Świetle to nie do pomyślenia z powodu Prawa, jak i z powodu technicznej niemożliwości gdzie brak Woli powoduje powstanie spięć i blokad co przekreśla jakąkolwiek możliwość współpracy.

Wskazówka - zgodne rezonowanie z Duchem nie podnosi w człowieku mocy uzdrawiania, ale sprawia, że ta którą rozwija, zaczyna być po mistrzowsku wykorzystywana. Poza tym Duch dysponuje swoją pulą uprawnień i wejść, co duszy niejednokrotnie pozwala przekraczać progi dotychczas nie do pokonania. Lista większych uprawnień jest długa i skorzystanie z niej zależy od wielu czynników.

DUCH CAŁOŚCI

To pierwsza powłoka stworzona przez Boga Twórcę jako dar obecności dla świadomości Syna Bożego, dzięki któremu może się On w niej przejawiać. Zawiera w sobie nieskończoną ilość Duchów, które z kolei złączone są (każdy z nich) z wieloma Nadduszami, a te (każda) z wieloma Duszami ludzkimi. Duch Całości zawiera w sobie osobowe - to Ojciec (Jego symbolem jest koło białe z czarną kropką), który odczuwa wolność i wprowadza różne stany w ludzi prowadzące ich w kierunku jedności z Całością.

Jest postrzegany jako biały, krystaliczny i lodowy (niewzruszony w swoich stanach) oraz Praojciec (Jego symbolem jest koło czarne z białą kropką) wyrażajacy sobą indywidualne poprzez które buduje architekturę do utrzymania tych stanów. Postrzegany jest jako czarny, ale z białą twarzą, mieszkający w czarnej chatce. Umożliwia kontakt z Bogiem i Nicością (bo kotwi się w Pozarzeczywistości) w formie Indywidualności. Jako całość jest tak zwanym Trzecim Umysłem. Drugi umysł to Jaźń - wymiar 6, a pierwszy to umysł człowieka w wymiarze 1-3.

Duch Całości (DC) to nie paczka winogron. To siła, która całkowicie decyduje o ruchu cząstek w swojej istocie, a ponieważ duch, naddusza, dusza, ciało fizyczne i biologia są jego składnikami to i od jego kaprysu czy wiedzy zależy odnajdywanie się składników między sobą w polu wzajemnej synchronizacji, jak i ruch w górę i w dół ku początkowi i końcowi zaistnienia wszystkiego.

To właśnie on jest kluczową siłą podczas wszelkich działań egzorcystycznych, gdyż od jego woli zależy czy zgadza się na zmianę ruchu w obrębie jego pól. DC to największa potęga z jaką dusza może się spotkać. Nawet odczucie Ducha Świętego i Boga, jak i synostwa bożego bez uczestnictwa (wstawienia się) DC nie jest możliwe.

Ten kto z Ojcem i Praojcem nauczy się rozmawiać, ten i Boga ujrzy i cuda, które powoduje obecność Syna Bożego w człowieku. Tu nie sposób niczego wyreżyserować, ani też żadne inne stany poza znanymi Duchowi nie występują. Za to ogrom potęgi Ducha Całości, bezmiar jego przestrzeni i nienaruszalność jego woli sprawiają, że przed jego obliczem blednie egoizm, pycha, zadufanie i żałosna ludzka wiedza.

Tylko ten, co w pokorze uzbroi swoją odzyskaną moc jest w stanie dla dobra cząstek DC uzyskać pomoc w swoim obszarze aktywności. Lecz za każdym razem owe umowy (każde działanie co idzie przez DC), owe działania są jednostkowe (jednorazowe), kierunkowe i skończone. By móc znów działać, powtórnie należy się wykazać duchowym uporem i energetyczną doskonałością. Tu nie istnieje prośba, wstawiennictwo, plecy, tylko realna siła i doskonałość. Jedynie bezustanne trwanie w duchu i bezwarunkowa akceptacja praw boskich i duchowych umożliwiają stały kontakt z DC i pobieranie od niego nauk.

DC (jako Ojciec) o sobie mówi - przy Ojcu (Bogu) jestem po to by wszystko co światła szuka mogło je we mnie odnaleźć we wszystkich darach, które ten ktoś pragnie odnaleźć. Dlatego trwam na posterunku zimny, lodowy, bez ruchu, aby żadna emocja i puste dążenie nie wytrąciły mnie z orbity duchowego stałego wsparcia. Jestem filarem, to Ja i moje zadanie.

Praojciec o sobie - trwam, bawiąc się tym o co proszą dusze, które odwiedzają Lodową Grotę. W Nicości me sprawcze nici (moce), a Prawo wynikłe z JEDNOŚCI. Poczuj, że wszystkość jest wielkim chlebem, a rosnąc on będzie bez przerwy. Gdy dusza lub naddusza budzi się w Synu Bożym to wkracza w kręgi wszystkomożliwości, ale w swej niedoskonałości przypomina małe złote dziecko, które ją przez jej przestrzenie muszą prowadzić Przewodnicy. Nimi zawsze jest dwójca Ducha Całości czyli Ojciec i Praojciec.

Ten (DC), który dopuścił swoje cząstki do przejścia w Pozarzeczywistość (jest za nie odpowiedzialny) ma prawo i obowiązek je wspierać i nad nimi czuwać w całym spektrum spraw duchowo-energetycznych. To on jest dla nich Domem Swym, jak i początkiem ich końca (po zjednoczeniu z nim koniec ich jako indywidualności). Oznacza to również, że Złote Dziecko nie musi się wielu rzeczy i stanów wystrzegać, bo będąc przez DC prowadzonym, na czas o wszystkim się dowie. Może więc do woli ze sobą i światem eksperymentować, bez ryzyka, że zrobi coś niewłaściwego, nad czym czuwa przecież nieustannie wielki Ojciec i Dziadek. Gdy odczujesz w pełni, że jesteś pod ich opieką, rozpoczniesz przedostatni etap swego przyjścia na ten świat.

Duch Całości to pełna istota ludzka. To moloch, doskonałość, w której podróżuje Świadomość Syna Bożego. Ten, kto z nią (świadomością) wybierze zetknięcie, ten szybko pozna (przekona się) iż było odwrotnie, że to jej (tej cząstki) niepowtarzalność zainteresowała Świadomość Boską, która zechciała się jej przyjrzeć z bliska. Spojrzenie takie to wieczność, to zapowiedź przemiany, która zadecyduje dopiero o tym czy chwilowe zespojenie przekształci się w połączenie dwóch światów na poziomie duszy.


Powrót do spisu treści