Powrót do spisu treści

DUSZA

Dusza to ty. To zespół energetycznych uwarunkowań zamkniętych w przestrzeniach duchowych. To coś na kształt małej kurki rozwijającej sie w jajku czy też dziecka budującego swoje fizyczne i energetyczne struktury w duchowych wodach. Dusza, to wbrew pozorom mała i niedojrzała istota, na którą poluje się tak samo, jak na małe, dopiero co wyklute z jajka, pisklę. Wiedza o duszy jest pilnie strzeżona, a to co przecieka, jest niewiele warte. Ludzie wierzą w jej niesmiertelność, choć mija się to z prawdą, jak i w jej nietykalność uzyskiwaną przez wymyślone rytuały, co już w ogóle przeczy zdrowemu rozsądkowi i Bożej Sprawiedliwości, nie mówiąc już o doskonałości Boskiego Ładu.

Jednak dusza to część wzrastającej istoty ludzkiej, która ma szansę na połączenie się ze światem duchowym, o ile obudzi w sobie harmonię sfer. Jeśli nie uda jej się to w określonym czasie, to po prostu słabnie i ginie. Umiera tak samo jak ciało fizyczne, choć w porównaniu do niego żyje znacznie dłużej bo ma baterię na 6500 lat i by żyć dłużej musi się w tym czasie połączyć z Nadduszą (Opiekunem), a następnie z Duchem, który istnieje tyle, ile wszechświat, chyba że połączy się z Synem Bożym i staje się wtedy niesmiertelny.

Ziemia to planeta, gdzie hoduje się dusze, a właściwie duszo-ciała, bo niektóre płyny biologiczne są cenną "walutą". Utrzymywane w negatywnym rezonowaniu (z innymi i całością), odciete od Ducha staczają się w otchłań bo są pozbawiane własnej mocy i świadomości tego, co się z nimi dzieje i dlaczego. Stanowią łakomy kąsek dla UFO, jak i istot niematerialnych, które budują z ich cząstek swój własny teatr życia. Rodzą się tu jednak też ludzie (w swoim wolnym wyborze), którzy starają sie ukazać całą prawdę o ludzkim losie, jak i mają moc by zaprowadzić dusze przed oblicze Ojca.

Ta prawda, w jej prawdziwym wymiarze, została przez Ciemność (istoty niematerialne) wypaczona, niemal zmasakrowana i tak przedstawiona by zwiedzione dusze sądziły, iż wszystko jest w najlepszym porządku, że żyją zgodnie z prawem i po śmierci dołączą do reszty współbraci.

Na dodatek nie muszą ku temu nic robić, bo wystarczy im urytualnienie życia poprzez kościelne i ezoteryczne gusła, które są znacznie bardziej wygodne i miłe dla ucha od prawd, jakie głoszą Wielcy Mistrzowie (obudzeni w duchu ludzie). Wielu mówi o energiach, o duszy, o Bogu, posługują sie niemal identycznym słownictwem, za większością jednak stoją siły przeciwne ludzkości. Zarówno wspierający jak i przeciwni ludziom grają tymi samymi kartami, ale każda z tych kart przedstawia inną prawdę i inny los po śmierci. Zdemaskowanie kłamstwa jest możliwe po odrzuceniu zaprogramowania na iluzję.

Dusza wchodzi w ciało najwcześniej, i to tylko częściowo, po szóstym miesiącu ciąży. Dokąd istnieje ciało, ona też. Inną zupełnie kwestią sa jej związki z pozostałymi ciałami istoty ludzkiej, a jest ich w sumie 12. Jak się dusza ze świadomością złączy, o ile jej na to wibracja pozwoli (wypracowana karma) wtedy stanie się cząstką większej całości.

Na srednim poziomie budzenia się istoty ludzkiej dusza jednoczy się z Duchem i jego wolę wypełnia. Na wyższym, jak u Jezusa, Duch łączy się z cząstkami Syna Bożego i Jego wolę wypełnia. By tak się stało dusza musi odzyskać utracone zapisy w Macierzy Stworzenia. Schodzi na tą planetę mając 30% poprawnych zapisów, więc gdzieś po drodze utraciła ich aż 70%.

Gdy człowiek, na potrzeby ratowania drugiego człowieka, oddaje duszę światu duchowemu, jest ona wchłaniana przez Ducha i jako masa wykorzystywana do jego wejścia w te przestrzenie. Gdy w ten sposób połączy się z Duchem to jej nie ma (jako oddzielności), zostaje zapisana w nim i staje się jego integralną częścią. Za życia w przestrzeni fizycznej, dusza i ciało utrzymywane są przez pasma duchowe. Ciało fizyczne może być pozbawione duszy, najczęściej u ludzi w śpiączce, i jest wtedy robotem energetycznym, taką pustą powłoką.

Podobnie jest gdy człowiek przed śmiercią, z powodu chorób, cierpi. W takim przypadku dusza jest wycofywana z takiego ciała. Potężna moc lub starania ludzi mogą czasem kogoś wybudzić, nawet wtedy gdy dusza jest u góry. Jeśli duszę zablokuje się kościelnymi rytuałami to jest ona po śmierci ciała do niego przywiązana i nie potrafi przejść na wyższy poziom i tracąc powoli akumulatory życia, gdy bardzo oslabnie, trafia w ręce tych co ją wykorzystają do własnych egoistycznych celów. Ufo takie dusze, po rozbiciu na energetyczne paczuszki, wykorzystuje do wydłużania życia swej duszy do 30 tysięcy lat.


Powrót do spisu treści