Powrót do spisu treści

MOC ZWYCIĘSTWA

Moc Zwycięstwa jest mocą absolutną, niedostępną jednostkom karmicznym. Mogą one jednak korzystać z mocy wszystkich o ile zostaną wyrażone 3 zasady – jedności, spójności i zapomnienia, gdzie zapomnienie nie dotyczy działania, ale wejścia w przestrzeń (w materię) w matryce i zobowiązania. Zobowiązania nie dotyczą ani wejścia, ani działania, ale dotyczą kreacji w tym, co jest, bo było i będzie zawarte w oceanie całości, gdzie zawieranie się nie jest ani działaniem, ani wejściem, ani postrzeganiem kreacji, a ledwie odczuwaniem obecności tego, co było, bo było, gdyż było. Te zasady dotyczą Świętych, Uświęconych i Posłanych. Są niedostępne istotom karmicznym przeobrażającym się (tu umysł nie pozwala na bycie w świecie duchowym) i są niczym w ujęciu tego, co światło zawiera w swoich dłoniach, gdzie światło jest zaledwie podkreśleniem mocy Praciemności, która zwiera się, bo stworzyła całość, która Nicością wytapia stworzenie tonem Boskość, Bogiem- Stwórczość, Stwórcą- Ducha, Duchem- materię, a materią - różnorodność, jaka stanowi sens istnienia.

W Praciemności będącej tłem obecności Tego, który ujawnić potrafi jedynie czystość Światła, gdyż tylko one, niczym Serce Odwiernego i Świadomość Jego (kreacje całości) potrafią Go skryć jak i wyłonić w chwale i blasku lub zapomnieniu i odczuwaniu. Ten, kto kroczy ścieżkami swymi, zawsze odnajdzie swój blask i oktawy harmonii, choćby zapomnieli o nim inni. Ten, który kroczy ścieżkami innych świateł nigdy siebie nie pozna, ani do domu nie powróci, gdyż powrót u niego tworzy potrzebę rozłąki z tym, co go stworzyło, tworzy i tworzyć powinno. Tak, więc to od istnienia formy kreacji zależy postać domu, postać energii, wytwór i rodzaj Ducha, jaki znajduje się w potrzebie utrzymania tego, co siłą kreacji stworzyła cała Istota. Tak, więc Twoja radosna twórczość jest wszystkim tym, co się ukształtowało za czasów wolnego wyboru, tworząc cienie wibracji, jaki stanowią Łono Ducha po odejściu jego ulotnej cielesności. Bacz, więc na swe słowa, myśli i czyny, bowiem są one twoją ścieżką, którą kroczysz do Boga, do domu, do indywidualnych ścieżek innych. Gdy spychasz innych z ich własnej drogi, przyjmujesz ich sukces i wybór w formie antysukcesu i antywyboru, stając się zaprzeczeniem tego, co za prawe zostało uznane. Gdy kroczysz własną drogą, szanując wybory innych – o ile są, budujesz pomosty do ich mocy stojącej w świetle i prawie inności, bowiem jej siła potrafi się zamanifestować absolutnym prawem zmienności, co może cię zaskoczyć, gdyż świadomość nie jest ogniskowana w Oku Boga, to paradygmat poznania własnego serca. Gdy serce staje się bramą przechodnią, a ciało fizyczne skorupą, zawsze ujrzysz całość bez potrzeby ingerowania w to, co wyłoniło się z mroku jako rzecz pewna, słuszna i prawa, a stworzona wcześniej przez Ciebie z Woli Ojca i przez Niego. Moc wszystkich to stan szczytowy, który postrzegasz jako manifestację czegokolwiek w jakiejkolwiek formie, choć to ani czymkolwiek, ani forma nie jest, ledwie nieistnieniem w obszarze materii. Wszystko, co w Duchu się zawiera, mocą Ducha, Jego spojrzeniem może się zamanifestować tam, gdzie są obszary zejść, wejść i przeskoków w pasmach energetycznych będącymi mniej lub bardziej zwartymi formami czasu i przestrzeni. Tak wiec, to nie od materii, ale od Ducha zależy los Całości, jak i jej niezmienność w pratechnice objawienia się i istnienia z woli Ducha. Gdy poznasz Ducha, poznasz Całość, a gdy poznasz Całość, poznasz i Ducha, gdyż jedno wynika z drugiego i jedno potwierdza istnienie drugiego i nigdy o tym nie zapominaj. Postrzegając istnienie czegokolwiek i w jakiejkolwiek formie, postrzegasz siebie. Teraz działanie jest proste – Jestem – to działam, bo mogę.

Jestem to mogę, mogę to zbawiam, zbawiam to zmieniam, zmieniam to odsłaniam to, co potwierdza istnienie Ducha, a więc i mnie samego. Gdy myślę, mówię i czynię – potwierdzam to, że istnieję, że jestem. Gdy jestem w Prawie, jestem w Bogu, gdy jestem w Bogu, to mogę wszystko, a w zbawianiu, w zmienianiu potwierdzam ledwie innym to, co jest we mnie zawarte i mnie tworzące – Boska Kreacja Miłości dająca Duchowi wolność w doświadczaniu szczęścia.

Niech Cię prowadzi serce, a wzrok ogląda to, co Twoja uniesiona dłoń wyrznąć z całości potrafi. Nie wnikaj w ludzkie serca, bo nie są Ci one potrzebne. Nie przyglądaj się ludziom, bo ich drogi i tak zmierzają do Ciebie. Przyglądaj się swojemu sercu, by było na ludzi otwarte i swoim czynom, by umożliwiały ludziom poznanie prawdy. Jesteś, bowiem stworzony na obraz i podobieństwo Boga, a to oznacza, że kreśli cię Bezinteresowna Miłość w odbiorze całości (nie tylko miłością promieniować, ale miłością odbierać całość – pokochanie innych). Tylko ciemność utrzymuje światło, (ale nie mówimy o mroku, tylko o Praenergii, ciemności duchowej) Tylko nicość zawiera w sobie wszystko, tylko Bóg podzielił się swoim Sercem, a Stwórca przygarnął do siebie dając dom twojemu doskonalącemu się Duchowi. Szanuj, więc cienie, aktywuj hołd dla Nicości, bo utrzymuje w tobie Chrystusa i kłaniaj się Bogu za to, że stworzył dla Ciebie cudowny świat przemiany. Praświatło, Duch Święty i Bóg są wszystkim, co Ciebie stworzyło. Odnajdź Ich głos, Ich obecność w sobie, a stanie się cud wiekuistego samopoznania. I nie szukaj niczego więcej, bo w trwaniu doświadczasz wszystkiego (bezinteresowną miłość w odbiorze całości). Działanie, uzdrawianie, – po co Ci to? Chcesz ludziom przynieść światło Olimpu? W tej chwili go nie przyjmą, bo nie wiecie jeszcze, co ono oznacza. Sam ujmij je w swoje dłonie i pozwól mu spełnić twoją wolę (światłość może stworzyć tylko ciemność, czyli Pracząstka).


Powrót do spisu treści