Powrót do spisu treści

OBWINIANIE

Nie możesz obwiniać ludzi za to, że są grzeszni. Nie możesz obwiniać siebie za to, że jesteś słaby. Nie możesz obwiniać Boga za to, że cię w życiu nie wyręcza. Nie możesz obwiniać świata za to, że nie wygląda tak, jak byś tego chciał. W ogóle nikogo i za nic nie możesz obwiniać, bo to nic nie oznacza tylko usprawiedliwia potrzebę stałego oceniania, a więc stałego akcentowania własnej wyższości. Umysł tak ułożył szczebelki poznania byś uwierzył, że w tym obwiniająco-oceniającym postępowaniu ktoś zasiał ziarenko prawdy, choć jest dokładnie odwrotnie bo taka postawa odcina od potrzeby jej poznania i wynika z duchowego lenistwa. Wygodniej jest oceniać i obwiniać niż zakasać rękawy i zmienić to co ci się nie podoba. Jeśli już ci ludzie, świat i Bóg przeszkadzają to im powiedz żeby się z Twojego życia wycofali. Nie wiemy jak to zrobisz we własnym przypadku bo ciekawy to temat wywyższania się ponad siebie, ale pewnie i na to zapętlony umysł znajdzie rozwiązanie. Nasza rada i wskazówka jest taka byś najpierw poznał prawdę o całości, a dopiero potem ważył się na ocenianie i obwinianie. Wpierw poznaj, a dopiero potem krzycz. Inaczej narażasz się na śmieszność i politowanie w oczach sił, których zasad funkcjonowania nie pojmujesz. Powstań z kolan uprzedzenia wobec poznawczej natury stworzenia, a odnajdziesz w pracy nad sobą drogę do zrozumienia wszystkiego, także siebie.

Rada - podpowiedź jest prosta - dopóki nie poznasz odpowiedzi na wszystkie swoje pytania dopóty nie stosuj pognębiających twój umysł rozważań w stylu zaprzeczania temu co i tak ma swoje logiczne wytłumaczenie. Nie pozwól zawodnemu umysłowi sterować twoim myśleniem. Nie dawaj mu prawa do sterowania tobą poprzez wykorzystanie tak prostych, dziecięcych sztuczek. Przyjrzyj się raczej swoim własnym potrzebom, które niczym owce na postronku ciągną ciebie w kierunku duchowej niemocy. Nie obwiniaj i nie oceniaj innych za to, że błądzą z niewiedzy. Skoro wiesz jak wszystko wygląda pomóż im to wszystko zrozumieć, a skoro nie wiesz to sam ustaw się w kolejce po wiedzę i nie przeszkadzaj tym co nad objawieniem prawdy pracują. Bierz przykład z Ojca Niebieskiego, który nie tylko nie ocenia, ale nawet duszy zostawił prawo do oceny jej śmiertelnego życia. Idź za tym przykładem, a może się czegoś nauczysz, zdejmując przy okazji swój kamień z ojcowskiej piersi. Powieś na piersi krzyż lub Orin i się módl by nie spadły z tej piersi i nie stały się zwyczajnymi błyskotkami


Powrót do spisu treści