Powrót do spisu treści

PIERWOTNE MARZENIE

Sam Bóg wzmacniał ciało Jezusa w 20%, Zeusa w 70%. Przy wzmocnieniu 30% powstaje nieśmiertelność i odmładzanie, przy 70% niezniszczalność. Totalne uzdrawianie ludzi zaczyna się przy 11% wzmocnieniu ciał przez Boga.

Średnie sterowanie człowiekiem (śnienie ludźmi bez uwzględnienia systemowego oprogramowania) to 30-40%. Stan nieba osiąga się przy ograniczeniu śnienia do 6-10%, a stan Punkt Zero poprzez zastosowanie czasu teraźniejszego. W ten sposób Budda zamknął w sobie czas i przestrzeń i przestał postrzegać świat poprzez pryzmat iluzji, ale i też systemowe oprogramowanie udało mu się w ten sposób całkowicie wyeliminować.

W czasie teraźniejszym znika potrzeba gromadzenia informacji. Istniejesz tylko ty i Pierwotne Marzenie. Przeszłość znika, a przyszłość zostaje zdezaktywowana nawet w Księdze Wolności. Pierwotne Marzenie staje się statyczną rzeczywistością, tą w najlepszym wydaniu, zaplanowaną przed naszym narodzeniem w 100%.

Pierwotne Marzenie wymaga "czucia" tego co jest potrzebne, by powstało jutro Nowe Teraźniejsze. To goła scena, która nie wynika nawet z obecnie trwającej sceny, ani z informacji o przeszłości, choć może być opatrznie rozumiana jako jej kontynuacja, tak idąca z przeszłości jak i planowana przyszłość. Owa "kontynuacja" jest iluzją. Gdy wierzysz w tak zwaną kontynuację, to szukasz informacji i tworzysz dla nich całą oprawę wyobrażeniową, którą innych zmuszasz do podobnego snu. Jest to wymuszenie, a zarazem szukanie wsparcia (dobry wybór dla słabych i zdeterminowanych). Gdy rezygnujesz z CIĄGŁOŚCI, gdy akceptujesz widziane w Czystym Marzeniu sceny (przeczucia), wtedy osiągniesz więcej i to w stanie wewnętrznej ciszy (zimnej obserwacji).

Dla świadomości czas i przestrzeń nie istnieją. Istnieją tylko dla umysłu, który z nich wynika. W symulacji Pierwotnego Marzenia znajdują się najlepsze z dostępnych ci wariantów. Tu ujrzysz scenę na jutro (umowne), pozostając poza wpływem projektów w jakie wciągają cię inni gracze.

Bazując na Czystym Marzeniu, możesz poza aktualny FILM wyjść, ale wtedy bardzo szybko się przekonasz, że nawet Wielki Psycholog jest tylko kolejnym, wyższym poziomem snu. Niestety, dopóki nie stałeś się żywą świadomością, twoje ciała, o ile ich nie SKOPIOWAŁEŚ, będą cię ściągać w obszar swojej aktywności, która bazuje na przeszłości i tzw. teraźniejszości przeszłej.

Można ująć to inaczej. Dopóki nie zapanowałeś nad umysłem, który wszystkim zawiaduje, dopóty będziesz bezradnie poruszał się między wieloma wariantami rzeczywistości.

Ciała są ci przypisane w wymiarach 9-10. Gdy zajaśniejesz w wymiarze 12-13, będziesz mógł je ze sobą zabierać, na stałe przekopiowując w przestrzeń czasu teraźniejszego. Staniesz się stwórczym twórcą. Rzecz w tym, że nie będziesz w stanie (s)tworzyć rzeczywistości, do której mógłbyś się przenieść na zawsze, choćbyś miał do niej dostęp, dopóki nie zawrze się w tobie Otwarta Wiedza o tym, czym w nich jesteś i jak one wyglądają oraz jak wkodować w nie (w te rzeczywistości) rozproszone powłoki wypełniające przecież 10 wymiarów. Kody WSZYSTKIEGO są co prawda w tobie zawarte, ale nie wykorzystasz tego dlatego, że twoje imię zostało zapisane w całym spektrum przestrzeni wymiarów, a nie tylko w obszarze, w którym egzystujesz.

Nie jest tak źle, możesz bowiem zostać Małym Bogiem znanych ci przestrzeni i zacząć patrzeć na życie jak na talię kart, gdzie jedna leży na drugiej, ale tak naprawdę żadna z nich z leżącej obok nie wynika. Tu ósemka pik nie jest kontynuacją siódemki pik. To dwie różne sceny, choć mogą należeć do tego samego wydarzenia. Poznasz to po elementach, które raz znikają w twojej przestrzeni, to znów się pojawiają (jakby diabeł ogonem nakrył). Są one kurzem ogólnego hologramu, którego częścią są także twoje powłoki. Zadbaj o to by się STAĆ jak najdoskonalszym graczem, bo inaczej zamkniesz się w rozpaczy świata atomów, a nie cząstek energetycznych, najlepiej wysokowibracyjnych.

Jesteś, bo POWSTAŁA dla ciebie gra. Gra czyli życie, istnieje bo zostałeś powołany(a). Jako świadomość nie opuścisz gry nawet wtedy, gdy zniszczysz ciało, umysł i psychikę, bowiem zniszczysz je tylko w swojej indywidualnej części gry. Zaakceptuj ten stan niewyjścia (z gry) i wytrwaj w nim do czasu gdy ujrzysz w ręku ostatnią z kart (scen). Jezus odkrył zasady gry w 70%, a Budda w 100%.

Jeśli nie jesteś robotem, tylko świadomością, to zawsze jesteś taki sam. Nie traktuj przypisanych ci w grze ról, czyli ich charakteru za swoją własną naturę. Ty to wszystkie karty. To przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Ty jesteś graczem, nie granymi rolami. Ich przyzwyczajenia (wynikające z ról) nie są twoimi. Pojmij to i nadaj im nową głębię wyrazu.

Przyjmij najprostsze założenie, że tej gry na dziś nie jesteś w stanie opuścić i stań się jak najmocniejszy. Gdy to zrobisz, natychmiast poszukaj do współpracy podobnych sobie, a szerokim łukiem omijaj pionki udające wieżę, choćby wmawiali ci, że mają kontakt z Bogiem lub, że są źródłem wiedzy, a stawiaj na tych, co mają dostęp do boskiego oprogramowania. Tylko oni są w stanie wyrwać ten świat z rąk ciemności w następnym rozdaniu kart. Wtedy Bóg skopiuje się w was i dzięki temu odniesiecie sukces. Twórca gry zawsze marzy o tym, by poczuć smak zwycięstwa swoimi bohaterami, będącymi przecież także jego dziećmi.

Wskazówka. 90% ludzi to autentyczni statyści, żywe fikcje, przeszkadzacze w grze o odzyskanie światła. Można nie być statystą, ale i nie być człowiekiem. Człowiek może wchodzić w dwie, trzy płaszczyzny ( w swojej egzystencjalnej przestrzeni) i zmieniać zasady gry do 10%, uzdrowiciel duchowy do 20%, kapłan lekarz do 25%, przywódca duchowy do 30%, Syn Boży do 35%, a Bóg Człowiek do 40%.

Wzmacnianie ciał przez Boga automatycznie zwiększa wpływ na grę w życie. Statyści nie należą do stron gry, tylko są częścią planu (sceny teatralnej). To oszuści, takie "trolle" utrudniające życie. Sprawdzaj procentową wartość przewidywania posunięć w życiu. U Jezusa była to wartość 30%, u Zeusa 70%. Przy 50% stajemy się obserwatorem, który bez wysiłku, samym swoim byciem pomaga innym osiągnąć zamierzony cel (Syndrom Martwego Ojca). Sprawdzaj także, które artefakty pochodzą z przestrzeni Pierwotnego Marzenia, a zostanie ci podpowiedziane, co dalej zrobić.


Powrót do spisu treści