Powrót do spisu treści

SŁOWA KODY - PROGRAMOWANA RZECZYWISTOŚĆ

Istnieje czas biały, czarny i kolorowy. To, co człowiek uznaje za przeszłość, teraźniejszość i przyszłość - jest iluzją. Wydarzenia to zlepki informacji, które budują określony wzorzec zmian, do jakiego dopasowuje się ludzkie zachowanie i sposób przetwarzania informacji, który nazwano myśleniem. Tu informacje powstałe w czasie białym są pozornie nam sprzyjające. W czasie czarnym nas niszczące, a w kolorowym są czymś, co jest zamknięte i krążące wokół spraw, które na tę chwilę nie mają znaczenia dla systemu, choć zawsze mogą przyjąć formę czasu białego i czarnego.

I tak biegający po lesie jeleń przynależy do czasu kolorowego i każdy człowiek może jego wzór ujmować po swojemu, nadając mu zabarwienie poetyckie, społeczne, gospodarcze, biologiczne itd. Ale wystarczy tylko objąć jelenia ochroną prawną, by przyjął on nową formę, by stał się wyobrażeniem zupełnie nowych konsekwencji, takich jak kara grzywny, więzienie czy też ścięcie głowy za jego upolowanie.

Oznacza to wprost, że Kod Zapisu Słowa "jeleń" przyjął nową formę w ogólnym obiegu informacji. Taka sama systemowa metamorfoza dotyczy aż 80% słów głównych, nie wyłączając z tego takich słów jak "Bóg", "miłość''. "dobro", "obywatel" itd.

Każde słowo, które zostało ocenzurowane, stanowi podstawę funkcjonowania systemu i przynależy do umownego czasu przeszłego, zwanego potocznie historią. To, co ocenzurowano, można zawsze przypomnieć i powtórnie wykorzystać. Systemowe tworzenie przyszłości opiera się na urabianiu ciasta ze starych składników. Łuk, proca, dzida jest tym samym co kula, karabin i bomba atomowa. To elementy czasu czarnego i nie zmieni jego charakteru przydomek "bohatera" nadany człowiekowi, który zabija drugiego człowieka.

Za każdym razem mamy tu do czynienia z wrogiem lub przeciwnikiem, a nie z bratem lub dzieckiem bożym. Tak oto czas czarny tworzy systemowe nomenklatury formujące wydarzenia w umownym czasie teraźniejszym i przyszłym, w którym człowiek zawsze jest oddzielony i sformalizowany jako podmiot. Tak naprawdę czas to zbiór informacji formującej rzeczywistość obrazem zakodowanym w nich (w informacji), które człowiek uznaje za właściwe, jedyne i niezmienne. Łatwo tu dojść do wniosku, że są ludzie gorsi i lepsi, czyli bogatsi i biedniejsi, a jeszcze bardziej precyzując - głupsi i mądrzejsi, bowiem sterowanie potrzebami stworzyło chorą wizję, systemowy kod, w którym doskonalszym od biednego i głodnego człowieka jest człowiek syty i dzierżący władzę, choć to właśnie on, poprzez utrzymywania systemowego wzoru podziału ról w dostępie do dóbr wspólnych - jest twórcą korzystnych dla siebie nierówności społecznych.

I tak szubrawcy np. w stylu polskich miliarderów, którzy budują swoją potęgę w oparciu o przechwytywanie wspólnych środków finansowych, są postrzegani jako wzór do naśladowania, a nie do dyskryminacji. Mówi się o nich jako o geniuszach pieniądza i ekonomii, omijając takie słowa jak: "złodziej", "bandyta" i "manipulator".

W ten sam sposób słowo "kościół" i "ezoteryka" zostało w oczach opinii publicznej uznane za czas biały w rozwoju człowieka, choć to właśnie te organizacje przyczyniają się do degradacji rodzaju ludzkiego, odcinając go właśnie od Boga i Własnej Mocy. W tak stworzonym obszarze systemowej informacji, ludzie mordujący, gwałcący i okradający innych, stają się świętymi, a ich czyny świadectwem uduchowienia czy też pobożności.

Pytanie tylko, o jakiego Boga tu chodzi, skoro z ich ust płyną słowa nakazujące zabijać inne dzieci boże i nagradzać oprawców rajskimi luksusami po śmierci? Przecież wszelkie formy spowiedzi i odpuszczenia grzechów ludzką ręką są pogwałceniem wszelkich, ale to wszelkich praw duchowych i tylko zrozpaczony lub zwyrodniały człowiek, może je brać pod uwagę.

Ale to jest wierzchołek góry lodowej, na wierzchołku której umieszczono sposoby manipulowania informacją. To nie wszystko - trzy czwarte góry lodowej znajduje się pod wodą. Przyjrzenie się kodowaniu czasu uzmysławia nam, iż tworzone na przestrzeni dziejów słownictwo, jak i wynikające z niego przesłanki i zamierzone ciągi zdarzeń, czyli powtórki z historii, są niczym innym jak tylko ustawicznym powielaniem systemowego wzorca, którym wypieka się chleb teraźniejszości i przyszłości z tej samej mąki.

Społeczne obrady zastąpiono tu internetowymi łączami, stawy basenami, konie samochodami, zgrzebne sukno bistorem, ale sam człowiek i struktura czasu się nie zmieniły. Pozostały takie same jak dawniej. Zmieniła się tylko jakość technologii.

Poziom ludzkiej wiedzy o istocie ludzkiej jest wciąż nauką stworzoną w epoce kamienia łupanego. Rozwinęła się jedynie sama nauka, ale nauka gruntująca system i podmiotowość człowieka, nauka bazująca na ujmowaniu czasu w struktury kodowanych informacji. Produkująca groty do strzał i wozy transportowe kuźnia, przemieniła się jedynie w fabrykę broni i samochodów. Człowiek, główny podmiot inżynierii informacyjnej, swojej natury nie zmienił i postrzega rzeczywistość tak samo jak dawniej. Jego umysł się nie zmienił i wciąż funkcjonuje według starych wzorców gdzie istnieje tylko czas biały, czarny i kolorowy, gdzie - co jest zrozumiale - białym jest to, co służy systemowi choć stoi to w sprzeczności z logiką ewolucji.

Bo czyż przewodnikiem może być ten, kto gwałci i kłamie? Czy dobrym człowiekiem może być ten, co daje ci pracę tylko po to byś w niewolniczych warunkach uczynił z niego bogacza? Oczywiście, że nie. System ze zwyrodnienia uczynił świętość. To mleko rozpaczy, które wypija Szatan, twórca tej całej informacyjnej choreografii.

Jest i kolejna odsłona tej gry, co jeszcze bardziej, świadomych ludzi doprowadza do rozpaczy. Okazuje się, że ludzki umysł już dawno został przysposobiony do operowania informacją według wkodowanych mu stereotypów. Algorytmy myślenia tak sterują wypowiadanymi i zapisywanymi słowami, by zawarte w nich wydarzenia, które ktoś z góry zaplanował, zostały tak rozsiane, aby nikt nie był świadomy tego, że sam jest częścią globalnego planu energetycznej destrukcji.

Oprogramowani ludzie wypowiadają słowa i płodzą teksty, które pozornie mogą uchodzić za elementy czasu białego, bo opiewają Boga, jego powrót i nadejście lepszych czasów. Jednak po głębszej analizie, po odkryciu charakteru dominującego w nich Kodu Źródłowego okazuje się, że zawierają one energetyczną śmierć, że to zatrute owoce, że słuchając o cudzie i szczęściu, człowiek tak naprawdę wzmacnia jedynie czarny scenariusz.

To samo zjawisko energetycznej śmierci obserwujemy wśród rzeszy tzw. "Twórców Światłości", "Nowego Świtu", 'Edenu' itd. Ich śpiew, ich komentarze, ich opisy prawdy to dania, w których pod cukrem złotosłowia ukryto pleśń śmierci, zapaść i ból, słowem - ogłupienie doprowadzające do niewolnictwa i podporządkowania.

Człowiek umysłowy nie dostrzeże tej gry. Jedynie jednostka w pełni duchowo obudzona wyłapuje tę grę pozorów. Ona czuje wibrację śmierci, która unosi czarne informacje na fali czasu przeszłego, teraźniejszego i przyszłego. Ten z was, kto nie jest w stanie poprawnie odczytać CZARNEGO KODU ukrytego w grze słów, może poznać prawdę poprzez odczytanie wartości cudzych słów na skali poziomów duchowych. Odczyt przeprowadza się tak samo, jak w przypadku analizowania człowieka. Zręczna i perfidna manipulacja zostanie tu odkryta szybciej niż zło by sobie tego życzyło.

W ten sam sposób można rozpoznać autentyczne przesłanie ukryte w rzekomych księgach świętych, w wypowiedziach przywódców systemowych, religijnych i ezoterycznych, jak i tworzące wypowiedzi pojedynczych ludzi, broniących moralności i nieświadomie tkających sieć czarnego pająka.

Oceń wibrację ich słów, tego co w nich jest ukryte, a dowiesz się kim są mówcy i co ci w rzeczywistości proponują. Czarny Kod Biblii, w którym ukryto czarny scenariusz duchowej śmierci gatunku ludzkiego, to nie zapowiedź końca świata, ale doprowadzanie do tego końca. W ten sam prosty sposób umieszcza się kody śmierci w pojedynczych ludziach, co doprowadza ich życie do degradacji.

Sprawdź więc jaki ciąg wydarzeń proponuje ci Biblia i konkretny człowiek, a zrozumiesz, że świat nie jest taki prosty jak ci się wydaje, że ukrywa tajemnice, po które nie wszystkim sięgać wolno, bo ten kto je odkryje, kto zapozna się z przygotowanym mu scenariuszem, kto odkryje jaką rolę do odegrania mu przypisano, będzie mógł to zmienić.

Miodopłynne słowa nie zawsze doprowadzają do pasieki. Moc słowa Atlanty - ucz się wypowiadać zdania tylko w obecności Boga. Ucz się myśleć, czyli tworzyć czas tylko w obecności Boga. Jakakolwiek inna postawa jest softwarem przeznaczonym wyłącznie dla ludzi robotów. Każda krew jest czerwona i w żadnej antygenów gołym okiem nie widać. Warsztatowcy i zaraza czarnego słowa, kodowanie śmierci - można mówić pozytywnie o drugim człowieku, a nawet go wychwalać, a jednocześnie w umysłach słuchaczy wywoływać odwrotne nastawienie.


Powrót do spisu treści