Powrót do spisu treści

USTAWIENIA CZŁOWIEKA

Ustawienia z przestrzeniami to umowne i praktyczne otwarcie się człowieka na całą, ale wyodrębnioną Rzeczywistość, na wiele poziomów jej wewnętrznych i zewnętrznych płaszczyzn. Tak naprawdę człowiek jest formą rozmieszczonego w przestrzeni zapisu (gdzie czas istnieje jako zapis ruchu), który ściąga dane, wiąże się z nimi i je przetwarza, nadając owemu procesowi indywidualny kod istnieniowy.

Można by rzec, że ów kod, ów mechanizm, jest specyficzną formą postrzegania rzeczywistości, dzięki czemu Bóg jest w stanie przyglądać się tym samym rzeczom z różnych stron i za każdym razem nieco inaczej dostrzegać ruch. Ów istnieniowy kod jest tym pełniejszy i połączony z większym fragmentem Rzeczywistości, im ustawienia te są pełniejsze.

Człowiek, jako istota ludzka, może korzystać z ustawień dorównujących przenikaniu świata przez Bogów i Stwórców, gdyż wyposażony jest w pełny pakiet, tzw. informatycznych, czyli istniejących narzędzi. Jednak człowiek energetyczny jest w układzie informatycznym niemal całkowicie zamknięty, nie mówiąc już o zamknięciu kodu istnieniowego w człowieku fizycznym, który, tak po prawdzie, nie wie, że żyje - że doświadcza Całości w śnie Ojca i dla Jego potrzeb.

Odcięty od Niego zamyka się w swoim świecie, sycąc i karmiąc pewne cząstki Ojca w sobie, uważając iż są one jego osobistym dziedzictwem. Takie zamknięcie fizyczności na poziomie ego powoduje, że człowiek fizyczny w ogóle nie zmienia swoich ustawień, swojej energetycznej formuły, swoich wypełnień, czyli przyzwyczajeń. Żyjąc bowiem w obszarze instynktu społecznego, nie postrzega Ruchu Przyczyny, przez co pozwala zamknąć w sobie własne ustawienia tak, by były doprowadzane do ustawień innych - tych, którzy już postrzegają ruch energii, słyszą głos ducha czy odczuwają Ruch Przyczyny.

Jednak na obecnym poziomie niewolnictwa, nawet umysł działa niepoprawnie, dając sobą manipulować. Człowiek taki, choćby obdarzony był niemałą logiką (czyli inteligencją), zamyka się na świat duchowy, posługując się inteligencją systemową. Im głębsze będzie ustawienie człowieka w systemie, tym mocniejsze będzie jego sprzęgnięcie ze strukturami systemu i tym bardziej otwarte widzenie świata okiem systemowym, przy jednoczesnym wyhamowaniu tendencji do otwierania we własnych ustawieniach zapisów zewnętrznych i wewnętrznych.

Taki model doskonalącego się - a więc słabego w ustawieniowym kodzie - człowieka, doskonale zdaje egzamin w światach Prawa Wolnego Wyboru, gdzie dba się o słabszych, ucząc ich coraz pełniejszego wiązania się z przestrzenią Całości. Nie sprawdza się jednak tam, gdzie system przybiera formę Prawa Totalnego Podporządkowania, przechwytując kody istnieniowe ludzi oraz wpisując je do własnych ustawień, a więc czyniąc niejako swoją własnością, z czego ograniczeni w wolności ludzie nawet nie zdają sobie sprawy. Ludzie ci - nie będąc gotowymi do ruchu w wolnym wyborze energetycznym - przyjmują nawet, że taki stan zniewolenia nie tylko nie jest niewłaściwy, ale nawet im przydatny. Odczuwając w swoich słowach i poczynaniach moc systemu, sami stają się mocą systemu - stają się potężniejsi i tracąc rozeznanie w Całości, tworzą w morzu znieprawienia.

Ogólnie proces ów dzielimy na rozpad i wzrastanie, co odzwierciedlone jest na skali poziomów duchowych. Starajcie się integrować w Czarnej Komorze, by zacząć promieniować na wszystkie swoje pozostałe cząstki tak, aby rozpoczęły drogę ku Ojcu, ku domowi, przez co zyskacie ich wsparcie i staniecie się we wszystkich swoich obecnych wcieleniach i istnieniach mocniejsi (sprawdzić, w ilu wcieleniach fizycznych funkcjonuje nasz duch, który - jeżeli wzrasta - rzutuje na pozostałych). Kiedy my się tu staramy, to może być nam łatwiej, jeśli pozostałe cząstki fizyczne - które gdzieś tam żyją - są mocniejsze i wtedy unoszą nas do góry. My tu jesteśmy ludźmi, ale nasz duch nie żyje tylko nami.

W swoim imieniu proście o zbawienie ode złego i naprowadzanie na Światło. Część naszych niezawinionych w tym wcieleniu upadków, chorób lub niepowodzeń jest właśnie spowodowana aktywnym oddziaływaniem pozostałych, a rozwibrowanych naszych cząstek (czyli jak nasze inne istnienia, ciała, inne inkarnacje gdzieś funkcjonują, a są rozwibrowane, to nam trudniej tu się zespolić, bo istnieje pasmo wspólnego połączenia). Rozświetlajcie je (wszystkie nasze części) poprzez grupowanie wspólnej świadomości, przez co szybciej podążycie ku Bogu i pozbędziecie się balastu słabości (ta cząstka, która najbardziej zbliży się do Boga, będzie mogła pociągnąć wszystkie inne na te poziomy). Umieśćcie się w kosmicznej przestrzeni Pra-Ojca (trzeba się w tym poziomie obudzić), który jednoczy Całość w Punkcie Boskiej Świadomości. Poślijcie energetyczny uśmiech wszystkim swoim istniejącym członom, a stanie się to, o co prosicie. Światło samointegracji zacznie pulsować w centrum czoła, a membrany skroni prześlą je do pozostałych - obecnych w doświadczaniu życia i istnienia - cząstek, integrując je w jedną całość, która się zbudzi w Bogu, choć w pełni okaże swoją moc tylko w tej przestrzeni, w tym człowieku lub istocie, która rozpoczęła proces duchowej integracji

Stań się Ojcem dla samego siebie. Kiedy jest 51% integracji - to początek Nowego, 73% - to zespolenie istoty ludzkiej, 98% - wspólna świadomość, wspólna moc, 99-100% tj. Jedność, a więc przejawienie się Ducha Świętego w człowieku lub istocie. Powyżej 100% następuje zstąpienie Ducha Bożego, jakim jest w pełni doskonały człowiek.

Nie to jest proste, co widzisz, ale to, co przed wzrokiem jest ukryte, bowiem nie tam twój wzrok sięga, gdzie są ukryte twoje cele. One są poza obszarem twojego ziemskiego doświadczenia i nie tyle są zawarte w Ojcu, który ciebie stworzył, co w tobie, bo z twojego powołania wynikają. By się spełniły, walczysz o siebie na wielu poziomach, wpływając każdą cząsteczką na ustawienie całości swojej wielowymiarowej istoty. Jeśli jedna z cząstek owej osobniczej całości wzrasta lub upada, pociąga za sobą wzrost lub upadek całości, przy czym jest on procentowo porównywalny z oddziaływaniem owej części na wielką całość człowieka. Przeto zatracenie się człowieka na poziomie duszy, nie może na tyle zmienić jego ducha, by ów poszedł na zatracenie, ale gdy znieprawieniem zacznie nasiąkać większość doświadczających siebie i doskonalących się cząstek istoty ludzkiej, duch może upaść tak nisko, że nikt nie będzie w stanie go podnieść. Ogromny wpływ na całość ma cząstka, która osiągnie zapis na poziomie 17, a ta, która na stałe połączy się z Ojcem, potrafi przejąć kontrolę nad całością, modyfikując wszystkie doświadczające się, inkarnujące na poziomie fizycznym i energetycznym cząstki oraz istnienia, będące ruchomymi i niezależnymi powłokami ludzkimi.

Tak obudzona w Duchu Świętym istota ludzka staje się światłem dla samej siebie i od tej pory samą siebie prowadzi ku nowym doświadczeniom, starając się przy okazji pomóc innym w odnajdywaniu prawdy o sobie.


Powrót do spisu treści