Powrót do spisu treści

WIBRACJA "GRZECHU"

Powinno się sprawdzać poziom nasycenia ludzkiej energetyki wibracją "grzechu". My akceptujemy wartości co najwyżej 15 procentowe. Lecz każdy zobowiązany jest do takiej weryfikacji własnej osobowości, by wyczyścić ją z wszelkich oznak takiego "zapomnienia". Nalezy więc odczytywać ludzi pod kątem:

  • pychy
  • chciwości
  • zazdrości
  • zachłanności
  • nieczystości
  • gniewu
  • lenistwa
My (Biali Bracia) sprawdzamy człowieka także pod kątem:
  • niestałości
  • krnąbrności
  • lekceważeniu
  • wyższości
  • podstępności
  • zapominaniu (zawoalowanym lenistwie, udawanym nieuświadomieniu)
  • opryskliwości

Każdą z tych cech ujmujemy na skali czterostopniowej, przy czym czwarty stopień oznacza dosłowne zawieranie się owej cechy w naturze człowieka. Pozbycie się jej jest wówczas bardzo trudne, a nierzadko i niemożliwe. Trzeba usilnej pracy nad sobą, by takie zło z siebie wykorzenić. Ciemna przemiana oznacza rozbicie duchowej materii, która stając się szarym pyłem, generuje potem stwórczą wole sił, jakie stoją w opozycji do Lenariiego (Stwórcy tego Multiwersum). Jest powiedziane, że Prasiła stworzyła wzór rozwoju duchowego, ale pominiętym zostało, że Jej przeciwieństwo, Morrr (Stwórca Multiwersum w PTP), może ową Prasiłę uczynić z Jej woli Jej własną przeciwnością.

To co rozbite, staje się duszą Ciemnej Materii. Żyje, ale jest martwe, ma świadomość, ale świadomość zagłady. I choć istnieje kopia Ducha, to do Archiwum Życia trafia dopiero wówczas, gdy zakończy podstawową przemianę i złoży swoją wibrację w Banku Życia. Inaczej zostaje po niej tylko nota w Archiwum Pamięci. Ciemna Materia nie ewoluuje, dlatego wzrasta w ten sposób. Wzrasta poprzez cząstki posiadające biały zapis, bo sama w takowy nie jest wyposażona. Jej cząstki, będące niegdyś żywymi zapisami, przestają istnieć jako indywidualne całości. Giną.

Ten kto zatraca swój rozum, kto wszystko czyni dla zguby własnej duszy, łatwo może ulec rozbiciu, jeśli da się zwieść ciemnej sile i uwierzy we władanie jej mocą, zapominając, że jego prawdziwa natura jest czysta i nigdy nie będzie mogła być częścią ciemnych sił po śmierci. Za chwile słabości, za ułudę zapłaci potem trwałym rozpadem duszy, który będzie kontynuowany w obszarze, jaki wielu zna pod nazwą "piekło", a który my nazywamy bezświadomością lub kasowaniem zapisu.

Zdarza się też, że same dusze są tak zorientowane na tworzenie czarnego kręgosłupa, iż po śmierci nie są zainteresowane oczyszczaniem się, tylko wikłają się w spory żywych i z własnej woli zatracają świadomość samych siebie i rozpadają się, zagęszczając szarą materię tej planety, którą co kilka tysięcy lat odsącza Pan Tamtej Strony.

Ciemne siły, niszcząc ludzkie energie i świadomość, co degraduje ludzką duszę, w połowie przypadków zatrzymują ludzkiego ducha na progu rozwoju. Działają one do 16 poziomu stwórczego. Pan Tamtej Strony na tej planecie jest jeden, ale też wszędzie. On niszczy waszą strukturę duchową, wykorzystując do tego siły z poziomów do 46. Siły ciemności, od demoloków począwszy, a na kapturowcach skończywszy, są mu podległe bez prawa. Jeśli ktoś nie radzi sobie z niszczeniem świadomości ludzi, jest zatracany poprzez duchowe rozbicie. W niszczeniu ciał duchowych i ponadduchowych pomagają mu istoty z innych przestrzeni, ale mogą działać tylko na ludziach o przekształconej świadomości. Ten kto gubi swoje serce i umysł w połowie przypadków gubi je za ich staraniem. Dopiero człowiek niekarmiczny nie jest narażony na utratę swojej duszy, gdyż wibruje ona w rejestrach ponad zapisami.

Siły ciemności są trzypoziomowe. Najsłabsze zajmują się tworzeniem czarnego kręgosłupa eterycznego (tu spotykamy ludzi zamkniętych w świecie egoizmu). Średnie zamykają energie poza ciałem, wiążąc wszystkie moce duchowe (obszar charakterystyczny dla ludzi świadomie wykorzystujących innych). Trzeci poziom zajmuje się dezintegracją ciała ponadduchowego (dotyczy to ludzi niegodziwych i niszczących ludzka egzystencję). Degradacją energetyczną zajmują się siły do poziomu sił kapturowych.

Dusze ludzi rozbitych mogą być przed dezintegracją utrzymane po śmierci lub za życia w stanie posługi, kiedy to są kierowane do niszczenia świadomości żyjących. Ale i tak ich "odejście" jest nieuniknione. Jednak rozbicie musi objąć wszystkie 4 poziomy istnienia. Przed degradacją duchowo-energetyczną chroni przestrzeganie praw duchowych. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, iż ludzkie prawo moralne (tego wymiaru) nie zawsze stoi w zgodzie z prawem duchowym.

Prawdą też jest, iż ponad prawem duchowym funkcjonuje aksjomat o nadrzędności woli, niemniej do pełnego jego w przejawieniu rozumienia dochodzi się po całkowitym wypełnieniu, a nie odrzuceniu prawa duchowego. Kto niewłaściwie korzysta z woli, niszcząc życie i świadomość w myśl praw nadrzędnych, ten gubi się w samym sobie i idzie na zatracenie. Ściągnięcie wzorca energetycznego, świadomości i duchowego (połączenie ciała duchowego z ponadduchowym) ratuje duszę. Może tego dokonać tylko Ten, Który Zejdzie albo wstawiennictwo Sił Wyższych wynikające z próśb wielu ludzi, modlących się o "zbawienie zbłąkanej duszy". Potęga Opiekuna (Anioła Stróża) jest tu niewystarczająca.

Człowiek sam również może o to prosić, ale też poważy się na to tylko osoba nie będąca zamknięta poza ciałem. Po przekroczeniu tej granicy odwrót od zatracenia w ogóle jego nie będzie interesować. Kuszony, mamiony i zwodzony, myśl po myśli traci swoje istnienie. Człowiek kierujący się dobrem zawsze może przeciwstawić się ciemnej przemianie. Zawsze też można ustalić, na ile owo zatracanie się jest zależne od woli człowieka, a w jakim zakresie zależy ono od podstępnych działań sił ciemności.


Powrót do spisu treści