Powrót do spisu treści

ZAGINIONA PRAWDA O NAS SAMYCH

Jesteśmy dziećmi jednego ojca, ale i ludźmi wolnymi od ograniczeń, którzy odeszli od człowieczeństwa, którzy zaprzeczyli boskiemu synostwu innych, ich niszczyli i sprzedawali. Nikt, kto postawił nogę na tej planecie nie był czysty. Gdy mówię - nikt, gdy mówię - czysty mam na myśli również tych wszystkich, których uważa się za najczystszych i również zapisanych w pismach świętych - przywódców duchowych. Każdy był skażony poprzednim żywotem. Zwichrowany energetycznie i duchowo, a na czole nosił napis - zaprzedany. Czemu lub komu, nie pytajcie. Czyściec ma wiele form i dotyczy różnych części istoty ludzkiej. Na planecie Ziemia wzmacniają się potępione dusze, te których nie chcą przyjąć inne społeczeństwa. Wzmacniają się dusze "bez wyjścia", które chcąc przetrwać, a nie chcąc trafić do czeluści piekła, w rozpaczy decydują się na oczyszczanie w miejscu, które niemal dla każdego jest energetyczną pułapką. Ta planeta, ten układ sił należy, za zgodą Stwórcy, do sił ciemności, dzięki czemu powstał obszar, w którym Duch Ludzki wciąż mógł synchronizować się z duszą, o ile nie obróciła się przeciwko niemu w swym energetycznym zwątpieniu i zaprzedaniu. Każdy na tej planecie rodził się z piętnem grzechu. Każdy nosi w sobie echo krzywd jakie w poprzednich żywotach wyrządził innym ludziom. Każdy i to bez wyjątku.

Dlatego ludzie odrzucają zaginioną prawdę i wolą przed sobą udawać pokutnych i świętych, byle tylko w oczach widza ujrzeć w wymuszeniu, cień dawnej, własnej duchowej chwały. Ta tendencja nasila się wyraźnie u tych osób, które odczuły swój związek z Duchem, które usłyszały swój wewnętrzny głos i w chwili reminiscencji (wspomnienia) otarły się o moc bożej sprawiedliwości, lecz z powodu braku pracy nad sobą przedzierżgnęły ów zbawienny podszept w rodzaj zatraceńczej (desperackiej) pracy na rzecz ukazywania się wyższym ponad innymi, by w ten niewłaściwy sposób czuć smak swego boskiego pochodzenia. Wierząc, że są lepszymi od innych, że po ich stronie stoi miłosierny Bóg, i że w ich interesie na innych, tych "gorszych", spuści plagi egipskie. O ułomni w widzeniu - czyż zapomnieliście, że dobry ojciec na równi kocha swoje dzieci i zawsze wyciąga do nich swoją pomocną dłoń. Nie wyciąga jej wtedy jedynie gdy ucięło ją synowskie znieprawienie.

Planeta Ziemia jest miejscem, na którym mogą oczyszczać się istoty ludzkie zagubione na poziomie duszy, które utwardziły w sobie grzech (kłamstwo, egoizm, wykorzystywanie innych), a nawet okrzepły w niszczeniu ludzkiej egzystencji za pomocą wtórnych do fizycznych, czyli społecznych mechanizmów, które nazywamy strukturami w prawie totalnego podporządkowania. Nie ma wśród was morderców, ani przestępców duchowych, gdzie zabijanie człowieka zostało uznane za najcięższe przestępstwo przeciwko prawu wolnego wyboru, a ograniczanie wolności duchowej - za najlżejsze. Wy należycie do średniej kategorii, a więc jest jeszcze przed wami szansa na ratunek, o ile w porę zrezygnujecie ze złych nawyków i odbudujecie duszę w świetle, aby wejść po śmierci w obszary czyszczenia duchowego, które są znacznie mniej uciążliwe w wychodzeniu z mrocznej zapaści. Gdy więc patrzycie w oczy drugiego człowieka podświadomie widzicie w nim zło, to samo co od dziecka kształtuje wasze zachowanie, co poprzednimi żywotami w sobie zapisaliście jako energetyczny nawyk. Odcięci od promieni duchowych próżno możecie szukać wyraźnej emanacji tych cząstek w sobie, które twórczo wiążą was z ojcem. By się w sobie obudzić musicie wykonać pracę, która was przerasta. Pracę, której obraz wykrzywiono choć sens jej wciąż zostaje otwarty. Nie dziwcie się więc, że tak trudno jest wam odejść od kształtującej się tysiące lat - własnej natury. Ale już wkrótce przyjdzie dzień, w którym każdy człowiek usłyszy nie tylko o sensie potrzebnej mu przemiany, ale i zostanie zapoznany z prawdziwymi technikami łączącymi go z jego własnym Duchem.

Gdy to się stanie, gdy zabarwi duszę wibracja zbawienia, wtedy uniosą się po śmierci ciała fizycznego w przestrzenie, gdzie będą mogli zgubić obciążający ich balast czyli duszę nasiąkniętą energetycznym wspomnieniem krzywd wyrządzonych innym bożym dzieciom. A gdy uda się wam w końcu rozświetlić mrok szarej strefy, gdy obudzicie się w sobie na poziomie powróconego w duchu do siebie, gdy odbudujecie się i przy naszym wsparciu rozświetlicie mrok jasną płaszczyzną wówczas będą mogli się narodzić ci, którzy zbłądzili w sobie na poziomie ducha, a więc ci co są od was bardziej poprawni choć nie do końca czyści. Nie ociągajcie się w wysiłkach hamujących zło bo zbiera ono siły i wkrótce spróbuje zastopować waszą pracę. Proponujemy wam odczytać zaginioną prawdę o was samych na skali zesłańca (5) byście zrozumieli jak ważnym jest budowanie waszej nowej postawy, nowej formuły energetycznej, dzięki której będziecie mogli ujść z niewoli, a nawet doświadczyć za życia radości - energetycznej siły nośnej dla wyzwoleńczych idei.

Zaprzedaniec - to ktoś, kto zrobi wszystko by innych wtrącić w szpony zła - otumani, okradnie, zbezcześci

Fanatyk - propagator wszelkich form rozwijania i utrzymania reżimów, z których istnienia zawsze czerpie osobiste korzyści

Zafajdaniec - mówi o gównie moralnym jak o naszyjniku diamentów

Nowator - tak ukazuje całość, system i jego cegiełki by służyły, poprzez oprogramowanie, jego własnym celom. Udaje zwiastuna nowego świtu, ale bat pogardy dla słabszych i głupszych mocno trzyma w ręku

Utopista - żyje ideą wolności, barwi nią słowa i myśli, pracę na rzecz stworzenia materialnego wymiaru idei zwala na innych sycą się przy okazji swoją niekłamaną "duchową wyższością"

Mówca - odkrywa w jasnosłowie sens własnego istnienia, ale jest za słaby, by uruchomić przy tym, swój wewnętrzny głos. Najczęściej brnie w ślepy zaułek wierząc, że to świątynia. Ludzie z tego obszaru najmniej ranią innych za to nagminnie się zapętlają (wchodzą w wewnętrzne konflikty)

Budzący się - umowny poziom budzenia się na poziomie Ducha poprzez przestrzeganie reżimu duchowej poprawności (prawa energetycznego i parametru powróconego ducha).


Powrót do spisu treści