Powrót do spisu treści

ZAMKNIĘTY SCHEMAT

Gdy tylko troszeczkę wątpisz lub zaczynasz analizować swoją pewność, wtedy ten fragment pola zmian, o który ci chodzi, zostaje ci odebrany. Bardzo chcę ci pomóc, ale musisz dać mi wolną rękę (całkowicie zaufać Bogu). W "Domu swym" stwórz magiczne pole do mych działań, wtedy mój wpływ na Twoje życie wzrośnie.

W działaniu Ojca ukryty jest jego sen o nas w 90 procentach, zaś jego starania się byśmy ów sen, ów plan przyjęli, to jest kolejne 10 procent. Z poziomu duszy jesteśmy w jego śnie do 20 procent, z poziomu Ducha w 80 procentach, z poziomu Syna Bożego (czysta świadomość - Jaźń) w 100 procentach. Trzeba jednak włączyć na stałe mechanizm naprowadzania, którego jasnowiedza jest 40 procentową częścią. Zaufanie daje 50 procent.

Wyższy poziom do działania, wyższy niż pole zmian i "święta ziemia". Gdy rozważamy wejście i uczestnictwo w tych zmianach 13-go z kolei promienia, to nie mówimy o innym poziomie tylko o większej doskonałości w budowaniu i zawieraniu się w "Domu Swym", który jest domem Syna Bożego usytuowanym i przenikającym aż 7, 8 poziomów, gdzie ten ostatni oznacza całkowitość wejść i wyjść w poziomy i między poziomami co daje początek i koniec wszystkiego, a zarazem pozwala zjednoczyć górę z dołem i odwrotnie.

Obecność 13 promienia w człowieku oznacza trwanie w bezwarunkowej miłości bożej, która naprowadza ludzkie serce i myśli na ścieżki, na drogi odmalowane obrazem na boskim papierze.?... Dobrze się zastanów nad sobą, nad tym kim chcesz być - moim synem czy duszą przemierzającą szlaki życia. Oba warianty są piękne i zawarte w życiu każdej istoty, ale tylko Syn Boży potrafi dostrzec marność tego świata, a zarazem jego nie przerysowując, zabawić się materią i energią w bożej piaskownicy zmian. Tego, skrojona z energii dusza, nie potrafi gdyż jest najczęściej zbyt silnie uzależniona od pól energetycznych, które są czymś w rodzaju narkotyku.

Gdy Syn Boży zaczyna śnić snem Ojca, spokojnie przerabia swoje wzrastanie w oazach życia, tak by i doświadczyć wszystkiego, jak i nie zostać przez oazę pochłonięty. Tu ból jest krótki, a radość długotrwała. Ten, kto Ojca w sobie słyszy i gotów jest przyjąć jego nauki, ten wzrośnie ponad burze energetyczne i będąc duchowo wolnym odnajdzie się w materii jako powrócony, jako wiedzący, jako ten co rozumie, że przed życiem nie ma ucieczki i trzeba je z godnością przyjąć i przemierzyć tysiącem swoich dni.

Sprawdzaj w ilu procentach twoje powłoki przyjmują wzór Syna Bożego, a dowiesz się co w nich zmienić by twoja świadomość wzmocniła te obszary. Ciało fizyczne może przyjąć bożą świadomość w 1 procencie, dusza w 30, Duch w 80, a Syn Boży odtworzy się w 100 procentach. Dopiero wtedy łączy się on z Ojcem, przyjmując jego zasady za swoje, dzieląc się nimi z nim pospołu swoim powłocznym doświadczeniem.

Jeśli jednak ostatecznego progu przejścia (połączenia świadomości) jeszcze nie zaliczyłeś, a pragnienie pojednania z Ojcem wyraźnie cię unosi, możesz przyjąć "chrzest śmierci", pozwalając Ojcu odbudować brakujące ogniwa (doświadczeń). Jeśli luk w doskonałości synobożowej jest więcej chrzest nie zostanie przyjęty i człowiek dostaje wtedy do pomocy "Anioła umierania", który bez względu na ból życia i rozmiar nieszczęść tak wychowanka poprowadzi by ów jak najszybciej przepracował swoje słabości i zjednoczył się z doskonałością Ojca na swym powłocznym, aktywnym poziomie (aktywny poziom powłoczny człowieka to poziom duszy).


Powrót do spisu treści