Powrót do spisu treści

ZESŁAŃCY Z PLANETY ZIEMIA

Jesteśmy dziećmi jednego Ojca, ale i ludźmi wolnymi od ograniczeń, którzy odeszli od człowieczeństwa, którzy zaprzeczyli boskiemu synostwu innych, ich niszczyli i sprzedawali.

Nikt, kto postawił nogę na tej planecie, nie był czysty. Gdy mówię nikt, gdy mówię czysty, mam na myśli również tych, których uważa się za wszystko i za najczystszych, również za zapisanych w pismach świętych przywódców duchowych. Każdy skażony był poprzednim żywotem, był zwichrowany energetycznie i duchowo, a na czole nosił napis zaprzedany. Czemu lub komu? – nie pytajcie. Czyściec ma wiele form i dotyczy różnych części istoty ludzkiej. Na planecie Ziemia wzmacniają się potępione dusze – te których nie chcą przyjąć inne społeczeństwa [1]. Wzmacniają się dusze bez wyjścia, które chcąc przetrwać, a nie chcąc trafić do czeluści piekła, w rozpaczy decydują się na oczyszczenie w miejscu, które dla niemal każdego jest energetyczna pułapką. Ta planeta, ten układ sił, należy za zgodą Stwórcy do sił ciemności. Dzięki temu mógł powstać obszar, w którym Duch ludzki wciąż mógł synchronizować się z duszą, o ile nie obróciła się przeciwko niemu w swym energetycznym zaprzedaniu.

Każdy na tej planecie zrodził się z piętnem grzechu. Każdy nosi w sobie echo krzywd, jakie w poprzednich żywotach wyrządził innym. Każdy i to bez wyjątku. Dlatego ludzie odrzucają zaginioną prawdę i wolą przed sobą udawać pokutnych i świętych, byle tylko w oczach widza ujrzeć wymuszony cień dawnej duchowej chwały. Ta tendencja nasila się wyraźnie u tych osób, które odczuły swój związek z duchem, które usłyszały swój wewnętrzny głos i w chwili reminiscencji otarły się o Moc Bożej Sprawiedliwości, lecz z powodu braku pracy nad sobą przedzierzgnęły ów zbawienny podszept w rodzaj zatraceńczej pracy, na rzecz ukazania się wyższym ponad innych, by w ten niewłaściwy sposób czuć smak swego Boskiego pochodzenia, wierząc, że są lepszymi od innych. Że po ich stronie stoi miłosierny Bóg, i że w ich interesie na innych, na tych gorszych, spuści plagi egipskie [2]. O ułomni w widzeniu, czyż zapomnieliście, że dobry Ojciec na równi kocha swoje dzieci i zawsze wyciąga do nich swoją pomocną dłoń? Nie wyciąga tylko wtedy, gdy ucięło ją synowskie znieprawienie.

Planeta Ziemia jest miejscem, na której mogą oczyszczać się istoty ludzkie zagubione na poziomie duszy, które utwardziły w sobie grzech kłamstwa, egoizmu, wykorzystania innych, a nawet okrzepłe w niszczeniu ludzkiej egzystencji, za pomocą wtórnych do fizycznych, czyli społecznych mechanizmów, które nazywamy strukturami PTP (Prawa Totalnego Podporządkowania). Nie ma wśród was morderców ani przestępców duchowych, bowiem zabijanie człowieka zostało uznane za najcięższe przestępstwo przeciwko PWW (Prawu Wolnego Wyboru), a ograniczanie wolności duchowej za najlżejsze. Wy należycie do średniej kategorii, a więc jest jeszcze przed wami szansa na ratunek, o ile w porę zrezygnujecie ze złych nawyków i odbudujecie duszę w świetle, aby przejść po śmierci w obszary czyszczenia duchowego, które są znacznie mniej uciążliwe w wychodzeniu z mrocznej zapaści.

Gdy więc patrzycie w oczy drugiego człowieka, podświadomie widzicie w nim zło. To samo, co od dziecka kształtuje wasze zachowanie, co poprzednimi żywotami zapisaliście jako energetyczny nawyk. Odcięci od promieni duchowych, próżno możecie szukać wyraźnej emanacji tych cząstek siebie, które twórczo wiążą was z Ojcem. By się w sobie obudzić, musicie wykonać pracę nad sobą, która was przerasta, pracę, której obraz wykrzywiono, choć sens jej pozostał otwarty. Nie dziwcie się więc, że tak trudno jest wam odejść od kształtowanej tysiące lat własnej natury, ale już wkrótce przyjdzie dzień, w którym każdy człowiek usłyszy nie tylko o sensie potrzebnej mu przemiany, ale i zostanie zapoznany z prawdziwymi technikami łączącymi go z jego własnym duchem. Gdy to się stanie, gdy zabarwią duszę wibracją zbawienia, uniosą się wtedy w przestrzenie, gdzie będą mogli zgubić obciążający ich balast – duszę nasiąkniętą energetycznym wspomnieniem krzywd, wyrządzonych innym bożym dzieciom. A gdy uda się wam w końcu rozświetlić mrok szarej strefy, gdy obudzicie się w sobie na poziomie powróconego w duchu do siebie (tzn. zjednoczonego w trzonie duchowym), gdy odbudujecie się i przy naszym wsparciu rozświetlicie mrok jasną płaszczyzną, wówczas będą mogli narodzić się ci, którzy zbłądzili w sobie na poziomie ducha, a więc ci, co są od was bardziej poprawni, choć nie do końca czyści. Nie ociągajcie się w wysiłkach tamujących zło, bo zbiera ono swe siły i wkrótce spróbuje zastopować waszą pracę. Proponujemy wam odczytać zaginioną prawdę o was samych na skali zesłańca, byście zrozumieli, jak ważną rzeczą jest budowanie waszej nowej postawy, nowej formuły energetycznej, dzięki której będziecie mogli ujść z niewoli, a nawet doświadczyć za życia radości – energetycznej siły nośnej dla wyzwoleńczych idei.


Powrót do spisu treści