Powrót do spisu treści

ŹRÓDŁOSŁÓW

To ukryta moc, słowo pułapka, to też źródłostan, źródłokontekst.

Robot nie zastanawia się nad naturą czegokolwiek. On potrzebuje opisów i nic więcej. Myślenie zostawia dyrygentom boi tak został zaprogramowany. By coś stworzyć, trzeba tym śnić i temat rozwijać, a taka zdolność nie wchodzi tu w grę.

Gdy ktoś podsuwa mu tematy do zapamiętania, a nie do zrozumienia, wtedy czuje się bezpieczny i jest na fali. Dziesięć minut to maksymalny czas, kiedy jego umysł potrafi poprawnie rejestrować wydarzenia. Potem obraz się zatraca i wszystko staje się mało czytelne.

Świadomość doświadcza. Jej celem jest bycie w doświadczeniu, a nie przyjmowanie podstawionego obrazu świata. Ona chce Boga, a nie całowania podsuniętej jej figurki. Dla niej w doświadczeniu, czas i przestrzeń znikają. Wyjście do lasu może trwać wieczność, a czytanie książki kończy na ostatniej stronie.

Stan niedoprogramowania wytrąca roboty ze stanu umysłowej poprawności co zaburza energetyczną równowagę. By temu zapobiec, roboty muszą się doprogramowywać u źródła ich wiedzy informacyjnej, bądź dowartościowywać swoją postawę przez mocne akcentowanie prowadzącego ich, oprogramowania na przykład poprzez grupowe spotkania lub konflikt z inaczej myślącymi.

Podstawowe oprogramowanie umieszczono w tak zwanych roboczych pasmach inteligencji (od 60 do 100 IQ - gniew to 60 IQ, a w paśmie tym zawiera się śmierć, fizyczno-energetyczna agonia, bezrozumność, gwałt-przemoc, ból-gniew). Poniżej 90 IQ to uwstecznienie, 90-100 IQ to obszar przejściowy, do 150 to obszar inteligencji tzw. egoistyczna sprawczość. Powyżej 150 IQ zaczyna się mądrość, a powyżej 240 - świadomość.

Jeśli zaprogramujemy się na słowa klucze, na to by cyfry 1,2,3 wzbudzały w nas lęk związany z określoną sytuacją np. z batożeniem wtedy wiążemy to z tą określoną sytuacją, określonym stanem energetycznym, wtedy ich wypowiadanie w różnym czasie i miejscu będzie powodować określone, podobne reakcje.

Jeśli owe słowa są zakodowane w energetycznym, a najlepiej w fizycznym DNA, wówczas ten źródłosłów jest przenoszony genetycznie na kolejne pokolenia, o ile owe kody zręcznie ukryto w rytualizacji.

Człowiek zakodowany żyje w określonym stanie energetycznym i umysłowym. Gdy coś zaburza jego energetyczną homeostazę, wtedy zwiększa rytualizację lub nadaktywnie nasącza środowisko źródłosłowiem (politykuje, agituje) po to by powołaną mocą egregoru znów usłać swój świat określoną wibracją. Tak zaczynają się kłótnie, przekleństwa i nakłanianie normalnych ludzi do rytualizacji.

Przyjrzyjmy się teraz źródłosłowiu ukrytemu w biblii, gdzie pod słowem Bóg i wiara kryje się strach, śmierć i niewola. To odpowiedź na bestialstwo Inkwizycji, zamordyzm i satanizm twórców chrześcijaństwa, którzy w ten sposób, krwią i torturami, podporządkowywali sobie ludzi innej wiary.

Sprawdź teraz jak na normalnego człowieka i na jednostkę w coś wierzącą działa określony źródłosłów, którego dawne znaczenie gdzieś się pozornie zatraciło. Bóg, chrzest, komunia, Jezus, spowiedź, papież, Hitler, UFO to są źródłosłowia.

Można w określonym środowisku stworzyć nowy źródłosłów, ale wymaga to starań i zaangażowania wielu ludzi. Lepiej umiejętnie podpiąć się pod istniejący, aby nim ograniczyć u kogoś inteligencję i zmusić do irracjonalnych zachowań. Na przykład słowo UFO, ojciec Pio, reiki itd. wyjątkowo upośledza zdolności poznawcze, a nawet potrafi odtworzyć istniejące w przestrzeni energetycznej wejście w obszar czasu kodowania.

Oczywiście temat ma drugie i trzecie dno i nie będę tu nikogo uczyć jak tworzyć tzw. wiry prowadzące, ale uczulam na sens tego spotkania i potrzebę genetycznego odprogramowania siebie i przestrzeni. Bardzo łatwo się to robi metodą trans-personifikacji, która polega na tym by zejść w głębię ukrytych w podświadomości, kontekstów i założeń i tam wcielić się w określoną postać lub wypełnić się stanem (stać się nim), który negatywnie nas podporządkowywuje.

Czyli stań się Hitlerem, ojcem Pio, obozem koncentracyjnym, Jezusem itd. i przetransformuj to na białe, twórcze światło własnej wiedzy, przekonań i doświadczeń, a pomniejszysz nie tylko przyczynę własnych ograniczeń, ale i odkryjesz nową formę energetycznej ekspresji, która cię porwie do tańca pozbawionego trucizn życia.

Bardzo często źródłosłowa są przyczyną chorób, życiowych niepowodzeń, braku wiary we własną moc i braku nadziei na samopoznanie, a więc odkrycie własnej energetycznej i duchowej tożsamości. Z reguły życiem człowieka potrząsa 20-30 takich bomb informacyjno-energetycznych. Znajdź je i po duchowemu rozstrzelaj jeśli jesteś Bogiem lub przetransformuj jeśli dopiero otwierasz oczy zrozumienia.


Powrót do spisu treści